5 błędów, których trzeba unikać kupując ubrania!

Czy kiedykolwiek wróciłaś do domu z torbą pełną ubrań, których nigdy nie założyłaś? Czy kiedykolwiek zamówiłaś przez internet ubrania, których nie chciałaś nawet przymierzyć? Czy kiedykolwiek stchórzyłaś przed witryną sklepową i zamiast dziarsko wkroczyć do sklepu i przymierzyć ubranie, które zwaliło Cię z nóg – Ty pobiegłaś prędko przed siebie udając, że nic nie widziałaś?

Brzmi znajomo?Kochana, nie jesteś sama! Witaj w klubie milionów kobiet, które idąc na zakupy popełniają podobne błędy. Błędy, które mają negatywny wpływ nie tylko na zawartość szafy, ale i portfela… Nie zawsze chce nam się wracać i oddawać lub odsyłać nietrafione ubranie, które w konsekwencji ląduje na wieszaku w garderobie.

Widzisz, zakupy dla kobiety oznaczają emocjonalny rollercoaster. Jest to czynność związana z dużymi oczekiwaniami, bo każda z nas chce wyglądać pięknie. Oczekiwania potrafią być bardzo wysokie, a rozczarowanie bardzo bolesne.

Dzięki bacznej obserwacji kobiet podczas zakupów, udało mi się znaleźć 5 podstawowych błędów, które możesz w prosty sposób wyeliminować z Twojej szafy i z Twojego życia 🙂 No to jak, zaczynamy?

Nie kupuj ubrań, które są na Ciebie za małe!

Jeżeli mam Tobie pomóc (a bardzo chcę), to muszę być z Tobą szczera. Jeżeli przymierzasz ubranie, które jest na Ciebie za małe – NIE KUPUJ GO. Ja wiem, że czasami pojawia się pomysł zrzucenia kilku kilogramów. Ja wiem, że zdarzają się w życiu sytuacje, w których nie jesteś w szczytowej formie. Jesteś człowiekiem, a więc Twoje ciało przechodzi metamorfozy.

Problem polega na tym, że kupując rzecz, która jest na Ciebie za mała, z góry skazujesz się na gorsze samopoczucie! Po pierwsze dlatego, że jesteś za duża, bo się w coś nie mieścisz – to ma podłoże psychologiczne. Po drugie, zamiast dodatkowej motywacji, którą masz nadzieję poczuć – „Teraz wezmę się za siebie„, pojawia się presja i oczekiwania, a więc bomba emocjonalna, której nie potrzebujesz w swoim życiu.

Poza tym, Twoja szafa to nie poczekalnia. Nie jesteś w stanie przewidzieć, czy za jakiś czas dana rzecz będzie nadal w Twoim guście! Wiesz przecież, jak często zmieniasz zdanie. Nigdy nie masz pewności, że coś, co podoba Ci się teraz, będzie równie atrakcyjne za jakiś czas.

Nie kupuj ubrań, które są na Ciebie za duże!

Zaobserwowałam jedną prawidłowość, która powtarza się u każdej kobiety, która źle czuje się w swoim ciele – kupowanie ubrań, które są za duże. To jest próba schowania się przed światem i próba zakamuflowania tego, czego nie jesteś w stanie zaakceptować. Masz przeświadczenie, że jeżeli ubierzesz bluzkę, która jest o 2 rozmiary za duża, to przykryje Twoje „wrażliwe miejsca”.

Problem w tym, że ta bluzka zniekształci Twoją całą figurę! Nie tylko zakryje tą wrażliwą część, ale i całą resztę! Efekt? Dodatkowe kilogramy, które pojawiają się automatycznie wraz z ubraniem, które jest za duże. Przecież nie chodzi o to, żeby się zasłaniać i chować przed ludzmi! Jesteś tu. Pokaż się.

Nie wspominając o informacji, którą wysyła Twój strój – brak pewności siebie. Niestety, ale ludzie odebrają Cię zupełnie inaczej… Nikt nie myśli tak jak Ty. Zresztą, powiedz sama, czy Ty zaufałabyś osobie, której brakuje pewności siebie?

Za duże ubranie nie sprawi, że będziesz szczęśliwa. Problemem nie jest Twoje ciało. Problemem jest sposób, w jaki o nim myślisz.

Jakiś czas temu opisałam każdy typ kobiecej sylwetki i wskazówki, jak uzyskać efekt proporcjonalnej sylwetki. Przeczytaj, warto 🙂

Nie kupuj ubrań, na które nie masz pomysłu!

To jeden z najczęściej popełnianych błędów – zdarzało się i mi! Widzisz ubranie, które mocno wyróżnia się od wszystkiego, co masz w swojej szafie. Emocje są tak mocne, że decydujesz się na zakup nie patrząc na nic! A potem otwierając szafę widzisz piękne ubranie, którego nie potrafisz założyć. Poziom irytacji – 11 (w skali do 10).

Zasada jest prosta – kupujesz ubranie wtedy, kiedy masz w swojej szafie przynajmniej dwie rzeczy, z którymi możesz je połączyć. Zawsze możesz wrócić do domu i poszukać inspiracji w internecie – Pinterest jest wspaniałym miejscem, w którym możesz odkryć nowe możliwości swojej garderoby. Ważne jest to, żebyś była świadoma możliwości, które wniesie do Twojego stylu kupowane przez Ciebie ubranie 🙂

Nie próbuj zakupami naprawić problemu!

ZAWSZE unikaj silnych emocji podczas zakupów! Ja wiem, że jeżeli jesteś zła, smutna, zdenerwowana, to wydaje Ci się, że zakupy poprawią Ci humor. Tak nie będzie! Za to będzie tak, że wydasz za dużo pieniędzy na ubrania, które są kompletnie nie przemyślane. Silne emocje = brak hamulców. Nigdy, ale to przenigdy nie chcesz, żeby emocje brały kontrolę nad Twoją szafą i Twoim stylem!

Zakupy nie spowodują, że problem się rozwiąże. W przypadku smutku i złości – po prostu pozwól sobie czuć. To minie, samo! Nie uciekaj od tego, co czujesz. Pozwól sobie na gorszy dzień, gorszy tydzień, gorszą chwilę. Bądź przez chwilę dla siebie. To jest Ci potrzebne bardziej, niż kolejna para spodni, których i tak nie założysz…

Nie kupuj ubrań podczas okresu!

Wiesz, jak bardzo zmienia się Twoje ciało podczas cyklu miesiączkowego. Ubrania, które przymierzysz, nie będą potem leżały tak samo! Nie wspominając o rozchwianiu emocjonalnym, które towarzyszy nam podczas okresu. To nie są warunki sprzyjające zakupom. Postaraj się dodatkowo zadbać o komfort i dobre samopoczucie w tych trudnych dniach, a zakupy zostaw sobie na później. Ubrania nie uciekną!

Nie odkryłam Ameryki, wiem 🙂 Ale wiem też, że często nie zdajesz sobie sprawy z tego, że popełniasz te błędy! A przecież to nie są zachowania, których nie jesteś w stanie opanować. Wierzę w Ciebie! I chcę, żeby Twoja szafa była miejscem, w którym znajdujesz radość i inspirację, a nie rozgoryczenie i frustrację.

Obejrzyj koniecznie!

Dziękuję, że jesteś! Miałam krótką przerwę techniczną, którą spowodowały zmiany graficzne na blogu, które wprowadziłam w ostatnim czasie. Wydaje się, że chwyciłam wiatr w żagle! I mogę zaprosić Cię na wspólny rejs w stronę autentycznego stylu. Tak bardzo na to zasługujesz!

Ściskam Cię mocno. Niech moc będzie z Tobą piękna!

Powered by love,
Magda

Magda Netkowska
magda@magdanetkowska.com
No Comments

Post A Comment