Jak pozbyć się stereotypów, które niszczą Twój styl? - Stylistka osobista
Cudze wzorce, poglądy i procesy emocjonalne rujnują Twoją szafę i Twój styl. Chcę, żebyś znalazła odwagę i przełamała wszystkie stereotypy, które blokują Twoje poczucie wartości. Nie jesteś już małą dziewczynką, która słucha dorosłych. Jesteś kobietą, która ma prawo wyglądać i czuć się pięknie.
stereotypy, modowe przekonania, autentyczny styl, pewność siebie
16115
post-template-default,single,single-post,postid-16115,single-format-standard,theme-bridge,woocommerce-no-js,ajax_fade,page_not_loaded,,columns-4,qode-theme-ver-17.2,qode-theme-bridge,disabled_footer_bottom,wpb-js-composer js-comp-ver-5.6,vc_responsive

Posprzątaj szafę ze stereotypów i uprzedzeń!

Czas powiedzieć to głośno – cudze wzorce, poglądy i procesy emocjonalne rujnują Twoją szafę i Twój styl. Zapraszam Cię na kolejny wpis, który mam nadzieję otworzy Tobie oczy na problem, z którym MY – kobiety borykamy się od pokoleń. Czas zrobić porządek z oczekiwaniami, które skutecznie blokują odwagę i pewnośc siebie. Masz prawo żyć i ubierać się wedle własnych upodobań.

Zacznijmy od początku, czyli od czasów dzieciństwa, ponieważ już od najmłodszych lat byłyśmy poddawane ciągłej ocenie. Jako mała dziewczynka nie masz żadnego wpływu na to, jak wyglądasz. Nie masz też świadomości, jak chciałabyś wyglądać. Nie rozumiesz, kiedy dorośli zachwycają się Twoim wyglądem, albo wręcz przeciwnie, wytykają Ci Twoje (ich zdaniem) odstępstwa od norm. Wszystko w formie „serdeczności” i „troski”.

Komentarze i oceny, które usłyszałaś, zostały w Tobie i zbudowały obraz tego, co dobre, a co złe, co wypada, a czego nie. Zaczęłaś wyłapywać chwile, w których byłaś chwalona i te, w których byłaś karcona. Już wtedy opinia innych wpływała na Twoje zachowanie. Przed Tobą postawiono oczekiwania, które bezpodstawnie stawiano dziewczynkom:

  • Dziewczynka powinna chodzić w sukienkach.
  • Dziewczynka powinna wyglądać ładnie.
  • Dziewczynka powinna być delikatna i grzeczna.
  • Dziewczynka powinna bawić się lalkami.
  • Dziewczynka nie powinna wychodzić przed szereg.

Wzięłaś te oczekiwania głęboko do serca. Zakorzeniły się w Twojej świadomości i odbijały na każdym kolejnym etapie Twojego życia…

Zdjęcie małej Magdy
Na tym zdjęciu miałam około 2 lat. Długo byłam łysa. Czy to mi przeszkadzało? W ogóle! Czy to przeszkadzało innym? Tak! Spotykałam się z różnymi komentarzami, pamiętam! Długo nosiłam krótką fryzurę, bo włosy były moim kompleksem. Dziecko nie zapomina, tylko pielęgnuje w sobie oceny dorosłych zupełnie nieświadomie.

„Bogatsza” o oczekiwania dorosłych zaczęłaś dojrzewać i dorastać. Twoje ciało przechodziło poważne zmiany. Miesiączka była wydarzeniem, które wiązało się z wieloma niewiadomymi. Pojawił się wstyd i dezorientacja, bo figury koleżanek zmieniały się inaczej. Ten fakt nie umknął uwadze kolegów w szkole, którzy głośno komentowali wszystkie zachodzące zmiany.

To był czas, w którym rozpoczęłaś naukę o własnym ciele. Rozpoczęłaś wędrówkę w stronę kobiecości, którą od początku blokował strach i kult grzecznej dziewczynki, która dźwigała na barkach oczekiwania dorosłych.

Z jednej strony czułaś, że różnisz się od koleżanek, a z drugiej strony szukałaś akceptacji wśród rówieśników. Chciałaś wyrazić siebie, ale nie wiedziałaś, w jaki sposób. W domu nie mówiono o stylu, odkrywaniu siebie. Nie było internetu, nie było tylu magazynów modowych. Każda z nas chciała mieć to, co aktualnie było najmodniejsze: dzwony, bojówki, biodrówki, koturny, adidasy, czy koszulki z ulubionymi zespołami muzycznymi.

Chcąc pokazać siebie, zaczęłaś przechodzić okres buntu, który był skutecznie gaszony przez rodziców, którzy wprost krytykowali Twój wygląd. Stylu uczyłaś się więc zupełnie sama, bazując na przekonaniach, które były powszechne w Twoich kręgach – które ubrania są eleganckie, a które ubrania są na co dzień, czego nie nosić, a co nosić i które kolory są dla Ciebie odpowiednie.

Nie do końca rozumiejąc własny styl i sylwetkę, stworzyłaś zasady, których starałaś się trzymać. Chciałaś zadowolić wszystkich, bo tak Cię uczono. Przyjaciółka świata, czasami delikatnie zalotna, ale w wydaniu, które było akceptowane przez wszystkich. Próby odświeżenia wyglądu kończyły się jeszcze większym znakiem zapytania.

Nie wiedziałaś, w którym kierunku pójść, żeby osiągnąć pożądany efekt… Prawda jest taka, że po prostu nie wiedziałaś, jaki efekt chcesz osiągnąć. Nie wiedziałaś, jak być sobą. Trudno przecież zaufać intuicji, która jest sprzeczna z przekonaniami, w których dorastałaś od dziecka.

Magda jako nastolatka.
Zawsze kochałam sukienki. Chciałam, żeby dużo się działo. Nie było dla mnie barier. Łączyłam wszystkie wzory świata. Próbowałam stworzyć wrażenie odważnej i pewnej siebie, a w środku borykałam się z anoreksją i brakiem akceptacji własnego ciała.

Kiedy przyszedł czas rozkwitu Twojej kobiecości, nie czułaś się wystarczająco piękna. Życie postawiło przed Tobą nowe wyzwania, z którymi trzeba było się mierzyć. A w głowie nadal te same stereotypy, które przeszakadzały coraz bardziej. Grzeczna, dobra, pomocna, kochająca, wspierająca, dbająca o wszystkich i skromna. A gdzie Ty i Twoje potrzeby i pragnienia? Przecież o tym nikt nie wspominał.

Masz prawo do własnego szczęścia. Masz prawo być jaka chcesz. Masz prawo eksperymentować z modą. Masz prawo popełniać błędy. Masz prawo do własnej opinii. Masz prawo robić to, co daje Ci szczęście. Masz prawo być niegrzeczna. Masz prawo wyglądać sexownie. Masz prawo nie lubić sukienek.

Masz prawo bawić się kolorami. Masz prawo nie spełniać cudzych oczekiwań. Masz prawo powiedzieć głośno: „Dziękuję Ci za Twoją troskę, ale wiem, co jest dla mnie najlepsze”. Sama ustalasz zasady. Nie musisz nikomu nic udowadniać. Masz prawo do szafy, która będzie Twoją wizytówką! Jesteś kobietą i strasznie się cieszę, że jesteś.

Przygotuj pustą kartkę papieru i długopis. Napisz wszystkie modowe zasady i przekonania, które towarzyszą Twojej garderobie, np.: Jestem wysoka ,więc nie powinnam nosić szpilek. Jestem niska, więc nie powinnam nosić długich sukienek. Mam 45 lat, więc nie wypada mi nosić kolorowych szpilek. Nie dobrze mi w żółtym. Czerwony to nie mój kolor. Biała bluzka to szczyt elegancji, itp.

Pisz wszystko! Wszystko! A kiedy skończysz to pognieć lub podrzyj kartkę na kawałki. Symbolicznie! Na tej kartce znajdują się błędne informacje, które spowodowały bariery i blokady na drodze do własnego stylu. Rozmawiam z kobietami i wiem, ile błędnych przekonań prześladuje nas i nasze szafy.

Nie wywołasz trzeciej wojny światowej, jeżeli ubierzesz czerwoną marynarkę. Nie pogłębisz głodu na świecie, jeżeli kupisz parę skinny jeans. Nie skrzywdzisz ludzkości, jeżeli zainwestujesz w sukienkę, która odsłoni Twoje plecy. Świat nie stanie do góry nogami, ponieważ postanowisz odkryć siebie na nowo!

Świat może zyskać kobietę, która będzie szczęśliwa. Wiem, że się boisz. Wszystko, co nowe wydaje się straszne. Ale wiesz co? Jeżeli czujesz strach to znaczy, że idziesz w dobrym kierunku! Wiem to, bo sama niedawno przeżywałam to samo.

W modzie możesz robić, co Ci się podoba! Naprawdę nie skrzywdzisz innych ludzi, jeżeli zaczniesz eksperymentować z własnym wyglądem. Bariery są tylko w Twojej głowie. Nikt prócz Ciebie nie myśli tak jak Ty!

Czas otworzyć się na nowe. Nie zakładaj z góry, że coś nie jest dla Ciebie. Weź tą rzecz do ręki, przymierz, pobaw się w stylistkę i spróbuj różnych konfiguracji. Daj sobie szansę. Nie jesteś już tą małą dziewczynką, która słuchała dorosłych. Słuchasz siebie. Nie masz nic do stracenia. Możesz jedynie zyskać.

Masz przed sobą wspaniałą drogę, pełną nowych bodźców i doznać wizualnych. Pamiętaj, że jestem tu, żeby Ci pomóc. Jeżeli masz pytania, wątpliwości, to po prostu do mnie napisz. Postaram się pomóc, jak najlepiej potrafię 🙂 Wierzę w Ciebie i siłę Twojej kobiecości! Czas poznać siebie z zupełnie nowej strony.

Ściskam Cię mocno. Niech moc będzie z Tobą piękna!

Powered by love,
Magda

Magda Netkowska
magda@magdanetkowska.com
No Comments

Post A Comment